Jak konstruować dietę. Dzień piąty.

Jak konstruować dietę. Dzień piąty. Nadszedł piątek. Tak więc to już ostatni dzień z gotowaniem. Przed Wami Radek i jego dietetyczne propozycje.
Radek znowu co nieco zmieni ale czy rzeczywiście tak jest, o tym musicie przekonać się sami. Tak więc zapewne możecie liczyć na drobne urozmaicenia choć przyznajemy dieta sportowa to ciężki kawał chleba. Ale dla chcącego nie ma nic trudnego. A dzisiaj coś innego, chociaż wciąż to samo. Dlaczego? Cóż, dostarczanie określonej ilości składników w diecie to czysta matematyka. Matematyka i gimnastyka. Ale uwierzcie, że warto.

I pamiętajcie.  To ile przyjmujemy kalorii zależy  od planu jaki przed nami stoi. Jeśli się odchudzamy bilans kaloryczny musi być ujemny. Jeśli zamierzamy przytyć powinien być dodatni. Itd. A druga rzecz to podział w diecie na ilość węgli, tłuszczy i białka. Każda dieta różni się między sobą i każda powinna być indywidualnie dopasowana do poszczególnej osoby.