Jak konstruować dietę. Dzień trzeci.

Jak konstruować dietę. Dzień trzeci. Mamy środę więc kolejny dzień z gotowaniem. A co będzie dzisiaj w menu? O tym wszystkim opowie Wam Radek. Będą znowu drobne urozmaicenia choć przyznajemy dieta sportowa to ciężki kawał chleba. Ale dla chcącego nie ma nic trudnego. A dzisiaj coś innego, chociaż wciąż to samo. Dlaczego? Cóż, dostarczanie określonej ilości składników w diecie to czysta matematyka. Matematyka i gimnastyka. Ale uwierzcie, że warto.

I jeszcze dwie rzeczy o których będziemy Wam przypominać podczas tego cyklu.  To ile przyjmujemy kalorii zależy  od planu jaki przed nami stoi. Jeśli się odchudzamy bilans kaloryczny musi być ujemny. Jeśli zamierzamy przytyć powinien być dodatni. Itd. A druga rzecz to podział w diecie na ilość węgli, tłuszczy i białka. Każda dieta różni się między sobą i każda powinna być indywidualnie dopasowana do poszczególnej osoby.