Pasztet szczeciński czyli potyczki Grzegorza

Wiecie co jest bardzo frustrujące? Bardziej niż to, że Wam coś nie wychodzi? To jak Wy się męczycie a trener męczy się Waszym męczeniem machając nóżką w rytm kurczowo łapanego przez Was oddechu.

A dzisiaj w roli męczonego Grzegorz i jego bokserskie wygibasy. Są więc i pompki na piłce i zabawy w potrząsanie linami. Interwały czyli chleb powszedni każdego boksera. Ale jeśli chce się mieć kondycję to nie ma wyjścia – trzeba ciężko pracować.